URODA

Kobo Professional. My Favorite Colors & Glamour

Od kiedy w drogerii Natura pojawiła się nowa kolekcja kosmetyków Kobo, którą współtworzył wizażysta Daniel Sobieśniewski, dziewczyny oraz chłopaki (makijażyści) oszaleli na jej punkcie. W szafach wiecznie brakuje kosmetyków, ponieważ momentalnie się wyprzedają. 

Pamiętam jak na Facebooku Daniela zobaczyłam informację o pojawieniu się kolekcji online. Strona internetowa drogerii Natura ledwo działała, a kosmetyków po 15 minutach było już jak na lekarstwo, choć wtedy udało mi się kupić paletkę Glamour oraz pigmenty, to jestem również posiadaczką tej wyjątkowej palety MY FAVORITE COLORS, która przyjechała do mnie z Radomia. Tam dorwała ją siostra mojej koleżanki. Paletka jest piękna! Cienie świetnie się rozcierają i łączą z innymi. W zestawie są 3 kolory o wykończeniu metalicznym oraz 6 matów, które delikatnie się osypują ale to jest do opanowania. Paleta lekka i zajmuje mało miejsca, co jest ogromnym plusem, a gdyby w niej był jeszcze matowy beż wtedy byłaby idealna. 

My Favorite Colors Kobo Professional

 

Kobo to polska marka i jestem jej fanką od bardzo dawna, nie od czasu pojawienia się nowej kolekcji. Moimi pierwszymi kosmetykami tej marki były pigmenty jeszcze w starych kwadratowych opakowaniach, a ulubionym jest 505 Sea Shell. Łososiowo- brzoskwiniowe cudo muśnięte złotem- koniecznie musicie go mieć. Na mokro jeszcze piękniejszy. Rewelacyjnie rozświetla wewnętrzny kącik. 

 

Moimi ulubionymi są m.in.  cienie Mono Eye Shadow oraz Fashion Eye Shadow. To pojedyncze cienie, matowe oraz z metalicznym wykończeniem. Można nakładać je na sucho oraz na mokro. Zawsze przekładam je do magnetycznej palety, abym wszystkie miała w jednym miejscu. Eyebrow Stylist Set to kolejny must have. Zestaw, w którego skład wchodzą 2 kolory do brwi oraz 1 jaśniejszy pod łuk brwiowy. Bardzo dobrze napigmentowane. Najczęściej używam chłodnego brązu. Długo się utrzymują i nie zmieniają koloru pod wpływem wilgoci. Warte uwagi są również pomadki, niezwykle kremowe oraz z szerokim wachlarzem kolorystycznym. Każdy znajdzie coś dla siebie, musimy tylko wiedzieć w jakim kolorze czujemy się dobrze. Ja zdecydowanie lubię pomadki satynowe z delikatnym błyskiem, w matach nie czuję się dobrze, ponieważ moje usta są małe, szczególnie górna warga więc zawsze staram się wybierać coś mieniącego, aby delikatnie je powiększyć. Tak więc nowe pomadki Brillant Lipstick skradły moje serce, a ich eleganckie i zamykane na magnes opakowania cieszą dodatkowo oko. 

 

Z nowej kolekcji mam również paletę cieni Glamour. 12 cieni dobrze napigmentowanych. Jest tu beż, czarny oraz kolor czekoladowy więc super sprawdza się jako paleta wyjazdowa. 3 kolory o wykończeniu metalicznym, które urozmaicą typowy dzinny makijaż, pozostałe to ‚maty’, ale gdy dobrze im się przyjrzymy w głębi widać mieniące się subtelne błyskotki, w końcu to paleta Glamour. Cienie są trwałe i trzymają się powieki przez wiele godzin, co prawda zawsze nakładam bazę, ponieważ powieki szybko się przetłuszczają ale nakładam ją również  aby podbić kolory. 

Glamour, Kobo Professional

Kosmetyki Kobo są w przystępnych cenach i dostępne w drogeriach Natura. Kobiety mogą pięknie wyglądać za niewielką cenę, dzięki naprawdę dobrym kosmetykom. Często wydaje nam się, ze coś taniego jest kiepskie i szkoda na to czasu, ale to mylne myślenie. Są tanie buble ale są i tanie perełki jak Sea Shell

komentarze 4

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *