wyjątkowy produkt rossmann, peeling z naturlanymi drobinkami,

Moja łazienkowa półka z kosmetykami nigdy nie jest pusta, zawsze coś nowego dokupuje, ciągle testuje. Do kremów skóra bardzo szybko się przyzwyczaja i po pewnym czasie nie czuję żeby coś konkretnego robił.

Na początku wakacji zajrzałam do Rossmana i przyciagnął mnie do siebie całkiem nowy stand marki Kruidvat z serią kosmetyków do pielęgnacji twarzy oraz włosów 1975 ORIGINALS. Z tego co się orientuję, marka nie wchodzi w stały asortyment drogerii, lecz będzie pojawiała się tylko co jakiś czas. Kosmetyki były w bardzo okazyjnych cenach, jak dobrze pamiętam to poniżej 10 zł. A że już trochę poszukiwałam kremu do twarzy, chwyciłam krem i peeling do twarzy, a do tego również mleczko do twarzy, sprawdzjąc do jakiej są cery, bo szczerze Wam mówię, tak strasznie nie lubię długo stać przy sklepowych półkach. Na pierwszy rzut oka kosmetyki wyglądają jakby były naturalne, ale od razu uprzedzam że nie są.  Mogą nas zmylić ich opakowania, szklane, ciemno brązowe ‚apteczne’ słoiki bez dodatkowej grafiki.

Kruidvat to holenderska firma, założona w 1975r.- podobna do drogerii Rossmann. Kruidvat Originals 1975, to marka własna tej sieci.

Mi bardzo ten disign przypadł do gustu, lubię rzeczy proste i minimalistyczne, poza tym pojemnik po mleczku do demakijażu okazał się rewelacyjnym dozownikiem do mydła w łazience, a słoik po peelingu pojemnikiem na patyczki kosmetyczne. Fakt, mleczko Komkommermelk lait au concombre Ogórek [300 ml- 7,99] bardzo szybko stało się dozownikiem, ponieważ średnio polubiło się z moją skóra, a głównie dlatego że szczypał podczas demakijażu i po romansie z nim utwierdziłam się, że zdecydowanie wolę oczyszczać twarz olejami,  jest to prostsze i szybsze.

Oczyszczanie cery olejami.

Nie zmienia to jednak faktu, że jest to całkiem fajne ogórkowe mleczko. Po nim skóra była miękka, gładka i sprężysta, dodatkowo delikatnie chłodziło skórę, co było bardzo przyjemne latem. Pojemnik solidny, z  którego nic się nie wylewało, ale na podróż raczej się nie sprawdzi ze względu na wagę.

Ekstrakt z ogórka jest wspaniałym, wszechstronnie działającym dodatkiem do kosmetyków pielęgnacyjnych. Ma właściwości przeciwzapalne i napinające skórę oraz złuszczające martwy naskórek. Sprawia, że zmarszczki stają się mniej widoczne, a cera zdrowsza i lśniąca. Działa wygładzająco i pomaga złagodzić obrzęk na twarzy (tzw. nalana twarz). Jest z powodzeniem stosowany w luksusowych kosmetykach pod oczy i produktach, których celem jest rewitalizacja cery.  [naturalne-piekno.pl]

Krem Dagcreme- creme de jour – Owoc Granatu [ 100 ml- 8,99] jest średniakiem, po którym mometami moja skóra jakby się pociła, ale najdziwniejsze było to, że naprawdę ładnie po nim wygladała. Nie wysypało mi czoła, mimo nie zarewelacyjnego składu, w przeciwieństwie np. do kremu marki Myia, który porównywalnie jest lepszy, ale widocznie nie do mojej skóry. Wiele razy zetknęłam się z tym, że kremy, które były antyalergiczne i eco, gorzej wpływamy na moją skórę. Po jednej ‚takiej’ maseczce tydzień leczyłam twarz, bo wyglądałam jakbym się wściekła. Największą jednak wadą tych kosmetyków, które miałam możliwość używać jest ich zapach. Jest tak intensywny, że aż boli głowa, do tego dość długo się utrzymuje np. kremu do twarzy. Zdecydowanie za bardzo perfumowane.

Najlepszym kosmetykiem z całej tej trójki, okazał sie peeling Scrubcreme creme exfoliante Morela [100 ml- 8,99], który wydłubałam ze słoiczka do dna. Używałam go co drugi dzień i jest rewelacyjny, z pewnością kupie kolejny jeśli będzie w sprzedaży.  To jakby mus, w którym zatopione są drobinki ścierające [drobiny mielonych pestek moreli]. Po demakijażu i dokładnym oczyszczeniu skóry twarzy, nakładałam peeling i delikatnie wmasowywuję w skórę, czesto nakładałam go również na rękawicę  z Rossmanna For Your Beauty– . Po takim ‚podwójnym’ peelingu skóra jest jak pupcia niemowlaka. Świętnie pozbywa się martwego naskórka, wygładza i odżywia skórę. Nie podrażnia.

______

Nie załuję, że kupiłam kosmetyki tej marki, ponieważ dużo na szczęście na nie wydałam. Nie z każdego kosmetyku jestem oczywiście zadowolona, ale jeśli chodzi o morelowy peeling- na pewno kupię kolejne opakowanie.  A jak jest u Was? Znacie tą markę? Coś już używałyście?