Mówiąc manicure hybrydowy, myślimy: trwały manicure. Tak, będzie on trwały, jeśli będziemy przestrzegać kilku ważnych zasad. Ten manicure nieźle się ‚ustawił’ jeśli chodzi o stylizację paznokci i wcale się nie dziwię, ponieważ jeśli raz się go spróbuje to nie można przestać.

Manicure hybrydowy, to nie tylko przepiękne kolory lakierów, od których można dostać kręćka zamin coś konkretnego wybierzemy, przecież to niekończąca się historia… Choć byłoby z 1000 kolorów w zasięgu ręki i tak jakiś kolor byśmy potrzebowały, taka natura nas kobiet, ale wracając do tematu manicure hybrydowy to przede wszystkim bardzo dokładny i precyzyjny ‚zabieg’ czy jest on robiony w profesjonalnym salonie czy w domowym zaciszu, należy pamiętać o bardzo ważnych rzeczach, aby wykonać go starannie i bezpiecznie.

Opowiem Wam jak ja to robię, może znajdziecie tu coś, co wcześniej np. pomijałyście podczas swojej stylizacji.

  • Mycie rąk. Może to wydać się śmieszne, ale nie dla każdego istotne. Myje dłonie tylko wodą, ponieważ mydła zawierają substancje nawilżające/natłuszczające, które mogą niekorzystnie wpłynąć na późniejszą stylizację, a mam tu dokładnie na myśli ‚rozjeżdżanie’ się lakieru- kilka razy miałam taką przygodę. Ok, płytkę można odtłuścić, ale substancja nawilżająca i tak ‚siedzi’ w paznokciu.
  • Dezynfekcja dłoni, zawsze w domu mam Skinsept Pur.
  • Dokładne oczyszczenie paznokci z lakieru/odżywki.
  • Wypiłowanie paznokci i pozbycie się resztek spod paznokci, aby wolny brzeg był idealnie gładki.
  • Usunięcie z płytki wszelkiech skórek oraz tych wokół wału okołopaznokciowym (jeśli jest taka konieczność).
  • Delikatne zmatowienie płytki (używam łagodnej polerki o gradacji 180/240, która nie zrobi paznokciom krzywdy).
  • Szczoteczką do paznokci pozbywam się wszytkich pyłków.

Tak przygotowane paznokcie czekają już tylko na tą najmilszą część, czyli malowanie.

Gdy już zaczynam malować paznokcie to stawiam na produkty sprawdzone, którym ufam. Bazą, jaką używam od dłuższego czasu jest base hard Neo Nail oraz dry top tej samej marki. Są świetnymi produktami i jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. Zarówno baza jak i top współpracują z lakierami różnych marek, co bardzo mnie cieszy, gdyż każda marka ma coś interesującego do zaoferowania. Malowanie paznkokci to najprzyjemniejsza część stylizacji i nie ma co się oszukiwać, wymagająca precyzji- dobrze chociaż, że zanim utrwadzimy lakier możemy go zmywać i malować ponownie, aż efekt w 100% nas zadowoli.

Więc tak:

  1. Baza. Staram się malować jak najdokładniej, nakładając cienką wartwę, aby nie zalać skórek. W pierwszej kolejności maluje cztery paznokcie- utwardzam i dopiero biorę się za kciuk. Może to zajmuje troszkę więcej czasu, ale mam pewność, że kciuk nie zostanie zalany przez bazę oraz będzie odpowiednio utwardzony. Czasami nakładam dwie cienkie warstwy bazy, aby delikatnie wyrównać płytkę.
  2. Kolor. Kiedy już kolor jest wybrany zaczynam malować. Nakładam cienką warstwę koloru, nie dojeżdzając do skórek. Przestrzenią pomiędzy skórkami a kolorem zajmuję się po utwardzeniu pierwszej warstwy i używam w tym celu cieniutkiego, precyzyjnego pędzelka. O tej metodzie możecie przeczytać tutaj: Malowanie ‚pod skórki’  . Taką sama czynność wykonuję ponownie, aby otrzymać intensywny kolor, zabezpieczając również wolny brzeg. To ile warstw koloru nakładam, zależy od pigmentacji lakieru, najczęściej są to dwie ale zdarzają się trzy- głównie przy jasnych odcieniach.
  3. Top, to wisienka na torcie. Zabezpiecza paznokcie przed odpryskiwaniem , pięknie nabłyszcza oraz chroni lakier. Tu również nie zapominamy o wolnym brzegu, tak jak na każdym etapie.

Na co jeszcze należy zwrócić uwagę, aby manicure hybrydowy był trwały oraz bezpieczny?

  • Lampa. KONIECZNIE MUSI MIEĆ DZIAŁĄJĄCE WSZYSTKIE ŻARÓWKI/DIODY w przeciwnym wypadku lakier odpowiednio się nie utwardzi, powstanie z niego ‚guma’ i zacznie odchodzić od płytki/rozwarstwiać się. Produkt utwardzony nie przemieszcza się, więc nie będzie miał bezpośredniego kontaktu ze skórą, co mogłoby wywołać m.in. podrażnienia.
  • NIE ZALEWAĆ SKÓREK. Super jeśli potrafimy malować ‚pod skórki’ i wiemy, że lakier dopychamy do skórek, nie na skórki! Baza, top oraz lakiery hybrydowe to produkty do paznokci, a nie skórek. Dzięki opowiedniemu malowaniu możemy uniknąć uczuleń, zapowietrzeń i cieszyć się pięknymi paznokciami. Im bliżej skórek- tym mniej widoczny odrost, choćby po tygodniu.

Paznokcie z 2 tyg. odrostem, które przetrwały podróż na Zanzibar. W całości i jeszcze z błyskiem.

Foto (Zanzibar): @yankee__girl

Podczas wykonywania tzw. hybrydy zawsze stosuję się do zasad o których mowa wyżej. Paznokcie są naprawdę mocne a manicure trwały. Szczerze? Nie wiem co to uczulenie na hybrydy i nawet nie wiem jak to wygląda (a pracuję na różnych markach). Poprawka- wiem! Ale tylko z internetu. Nigdy nie widziałam takiego uczulenia na żywo.

______

Życzę Wam trwałego, przepęknego manicuru hybrydowego. Bez uczuleń!