„(…) Nie chcę być zjadaczem pajdy chleba”, tak napisała w swojej książce „Suma drobnych radości” blogerka, socjolog oraz mama Agnieszka Burska- Wojtkuńska (Mrs. Polka Dot). 

Te słowa mam cały czas w głowie, gdy dopada mnie jakaś nie moc powtarzam sobie te słowa i od razu jest mi lepiej bo wiem, że mogeęwięcej. Również nie lubię jeść na stojąco gdzieś w kącie kuchni, pić kawy w brzydkim i wyszczerbionym kubku.

Nie lubię okruchów porozrzucanych po całym domu, ciągle mi mało bibelotów i dodatków do domu. Zmieniam, przestawiam, układam, nie wychodzę z domu nie zostawiając porządku, nie pomijając  tu zabawek mojej córki. Wyrzucam to co zbędne, aby czuć się lepiej i żyło się łatwiej. Przez bardzo długi czas borykałam się z dość upierdliwym przyzwyczajeniem zbierania i posiadania różnych rzeczy oraz kosmetyków. Dawało mi to poczucie bezpieczeństwa. Takie zachowania mają bardzo często swoje korzenie w dzieciństwie, kiedy nie zawsze na wszystko się ma, kiedy na wymarzoną rzecz trzeba sobie uzbierać lub wybrać coś innego, a czasami nawet o niej zapomnieć. Jedni sobie szybciej z tym poradzą inni walczą przez całe życie. U mnie jest to mniej więcej w połowie. 
 
Lubię wszystkie drobne radości.
Lubię ściereczki kolorystycznie pasujące do kuchni.
Lubię jeść na ładnym talerzu.
Lubię pić latte ze spienionym mlekiem, posypaną cynamonem.
Lubię bukiet świeżych kwiatów w wazonie.
Lubię porządek w szafkach. 
Lubię produkty przesypane do ładnych słoików.
Lubię mieć zawsze owoce w koszyku.
Lubię mieć czysto. 
Lubię palić zapachowe woski i świece.
Lubię to nie dlatego, że obecnie zarządzam gospodarstwem domowym, zakupami, małą gastronomią, a także zasobami ludzkimi w tym osobą niepełnoletnią, aby nie wymawiać słowa na ‚W’, ale dlatego, ponieważ to LUBIĘ, sprawia mi radość, przyjemność oraz daje cheć do działania przez cały dzień. A odkąd zmieniłam swoje nawyki żywieniowe czuję się jeszcze lepiej i nie zadowala mnie zwykła pajda
 chleba. CHCĘ WIĘCEJ!

 

Drobnych radości jest pełno tylko w zabieganym świecie, gdzie wszysytko inne jest ważniejsze od palenia wosków czy spokojnie przygotowanej  kawy zapominamy o nich…