Tło i kompozycja na zdjęciu można by rzec, że są najważniejsze, a z prostej i taniej rzeczy można stworzyć arcydzieło. Aparat do rąk przykleił mi sie ponad 3 lata temu i od tamtej pory jest moim przyjacielem. Fotografowanie mnie uspakoja i wycisza, zmusza rozum do myślenia i kombinowania. Droga była bardzo długa i pamiętam moje początki, choć teraz z perspektywy czasu myślę, że nie było aż tak źle. Znalazłam swój styl i bardzo mi się on podoba.

Z tłami na początku miałam wielki problem. Myśłałam, że muszę kupić piękne, profesjonalne tła żeby robić ładne zdjęcia a to nie prawda. Zaczęłam kombinować i szukałać czegoś oryginalnego. Teraz Wam chcę podsunąć kilka pomysłów na tła, które pomogą w robieniu ładnych zdjęć.

1. Stare deski/ drewno/ kora.  Uwielbiam na zdjęciach elementy na których został odciśniętny upływający czas… Często takie rzeczy mają swoją historię. Stary blat po maszynie do szycia Singer jest moim pierwszym tłem na jakim robiłam zdjęcia oraz jest pamiątką po babci. Kocham go! Podniszczony, podjedzony przez korniki. Rewelacja! Jeśli lubicie takie elementy na zdjęciach to polecam wybrać się do dziadków na wieś czy do garaży i poszukać skarbów.

Cienie do powiek Sensique. Drogerie Natura. Kora
2. Białe deski. Dość popularne od jakiegoś czasu, ponieważ bardzo ładnie się prezentują. Ja takie tło zrobiłam ze starych elementów boazerii. Oczyściłam i skleiłam deski a następnie pomalowałam. Jedna strona jest biała, druga w kolorze wenge. Mam dwa takie tła ponieważ robię zdjęcia nie tylko flat lay. Efekt postarzania uzyskałam dzieki posmarowaniu desek woskiem jeszcze przed malowaniem a następnie zeskrobaniem go. Jedyny minus takiego tła jest waga no i trzeba mieć trochę miejsca na przechowywanie. Jak zrobić takie tło podpatrzcie u Alabasterfox lub Cookitlean.

3. Książki/gazety. Są bardzo fajnym urozmaiceniem zdjęć i dodają fotografii charakteru a czasem tylko koloru. Lubię stare książki, a gazety głównie wybieram te o tematyce które mnie interesują. Każda z Was na pewno ma w domu książki oraz czasopisma i nie muszą to być najnowsze wydania. Jak je wykorzystamy zależy tylko od naszej wyobraźni.

Podniszczone książki.


Pielegnacja cery mieszanej, unaczynionej.

 

4. Materiały/Tkaniny/Pościel. Wszelkiego rodzaju faktury przepięknie wyglądają na zdjęciach. Jak dobrze poszukamy znajdziemy ich sporo. Zawsze coś będzie pasowało do zdjęć. Ja mam w domu taką jedna ‘zdjęciową’ szufladę w której trzymam swoje skarby, a zanim coś wyrzucę do śmieci to przemyślę kilkakrotnie, czy aby na pewno mi się nie przyda. 

Album na zdjęcia.

 

 

5. Okleiny/tapety. Rewelacyjne tła! Lekkie i poręczne, wystarczy zwinąć i schować np. w tubie. Mam również takie robione tło na którym mam 4 różne rodzaje oklein [m.in. ta marmurkowa] a wszystko na płycie którą wyjęłam z przewijaka córki, kiedy z niego wyrosła. Nie lubię marnować rzeczy, zawsze szukam w nich potencjału. Ale mam również małe kawałki tapet które dostałam od koleżanki i również je wykorzystuję jak tylko ‘czegoś’ brakuje mi na zdjęciach.

 

6. Szkatułki/pudełka/tacki. Jeśli lubicie wąskie kadry to koniecznie spróbujcie takich elementów do zdjęć. Świetnie oddają detale fotografowanemu przedmiotowi ale i charakter.

Drewniana szkatułka.

 

Co warto kupić w drogerii Rossmann.

 

7. Blacha. Ja od zawsze jestem fanką zdjęć dark mood, dlatego pod tego typu zdjęcia przygarnęłam starą blachę, która była zardzewiała ale mój brat dał jej nowe życie przez pomalowanie. Dziś jest jednym z ulubionych moich teł.

 

8. Stoliki/taborety/kuchenne blaty. Na koniec pozostawiłam to co najprostsze bez zbędnego przenoszenia ani kombinowania czyli to z czego korzystamy na co dzień jak np. stół lub stolik kawowy. Mój akurat jest zrobiony ze starej skrzyni wojskowej pomalowanej na biało więc mam drugie tło z elementami białych desek, ale bardzo go lubię ponieważ jest mobilny na kółkach więc jedzie wszędzie tam gdzie lepsze światło w mieszkaniu. 

Białe deski z boazerii,

 

To moja ósemka, która uzbierała się przez lata i prawdę mówiąc nie zajmuje dużo miejsca. Te duże wciśnięte są za szafę i bardzo im tam dobrze. Ktoś może pomyśleć, ale skąd mam teraz wziąść rzeczy na których odcisnął się czas?! To nie tak, że ja szukałam tych rzeczy na siłę, one zawsze jakoś same do mnie ‘przychodziły’. Blat po maszynie, kora z drzewa, elementy już zniszczonych mebli, które szły na śmietnik, mam również drewniane siedzisko po starym krześle które również świetnie wygląda na zdjęciach. Tak jak pisałam wcześniej, zanim coś wyrzucę muszę to dobrze przemyśleć. Ja akurat lubie coś co nie jest nowe, takie wiecie… spod igły. O to właśnie chodzi w znalezieniu swojego stylu. Chodząc po sklepach często zerkam w kosze z wyprzedażami lub rzeczami uszkodzonymi,  w taki sposób kupiłam delikatnie zarysowaną tacę lub okrągłą drewnianą deskę do krojenia za połowę ceny. 

Okleina marmurkowa.

 

Ciekawostka: okrągła podstawka z pierwszego zdjęcia z odżywkami to górna część stołeczka na kwiata, któremu odpadły nóżki. Potencjał jest we wszystkim! W białej blendzie a nawet półce z szafy…