Odpowiednia pielęgnacja to podstawa oraz klucz do wiecznie młodej i pięknej cery. Fakt, czasami są to geny ale w większości sami musimy zapracować na to aby dobrze wyglądać. Pielęgnacja to temat rzeka i dawniej nie przywiązywałam do niej aż tak dużej wagi co było widać na pierwszy rzut oka. Wstyd się przyznać ale, nie łączyłam tego ze złą pielęgnacją ale z ‘moją naturą’.

Doskonale pamiętam jak terroryzowałam skórę kosmetykami Garnier, Clean & Clear czy żelem Effeclar, które zamiast pomagać doprowadziły w rezultacie do odwodnienia skóry. Co to było za okropne uczucie i ten lifting skóry w ułamku sekundy. Myślałam, że to sposób na sebum oraz krostki, a wszystko dopiero się zmieniło gdy zaczęłam pracę w jednej z drogerii. Inaczej spojrzałam na kosmetyki, więcej miałam z nimi wspólnego i mogłam bardziej im się przyjrzeć mając je na wyciągnięcie ręki, a przede wszystkim spoczywała na mnie odpowiedzialność doboru odpowiednich kosmetyków dla klientów. Zaczęłam testować i sprawdzać co mojej skórze się podoba a co nie, tak też poznałam dobroczynność olejków. 

Naturalne wzmacnianie paznokci olejkami.

 

 
Moja skóra jest dość skomplikowana… Mieszana, płytko unaczyniona- interaktywna, miejscami bardzo sucha… Widoczne pory, wągry i zaskórniki (okolice nosa, broda), nadmiar sebum, ulega podrażnieniu w kontakcie z kosmetykami oraz warunkami atmosferycznymi. Wszelkie emocje nie tylko te dobre od razu wypisane są na mojej cerze, kłamać nie potrafię a lampki wina nie udałoby mi się ukryć choć bym bardzo chciała. W grudniu byłam na szkoleniu makijażowym, leczyłam po nim skórę około miesiąca. Nie dlatego że ktoś coś źle zrobił czy mnie czymś ‘poczęstował’ ale dlatego że moja skóra nie daje sobie rady z większą ilością kosmetyków. Już podczas wykonywanego makijażu czułam, że moja skóra zaczyna się ‘grzać’. W drodze powrotnej ścierałam wszystko chusteczkami do demakijażu przez co dolałam jeszcze oliwy do ognia. Na co dzień mam delikatny makijaż i lekki podkład, inaczej bym zwariowała. Podobnie było z kosmetykami do demakijażu i płynami, zawsze jakiś podrażnił skórę. Wtedy sięgnełam po olejki i od tamtej pory się z nimi nie rozstaje. Obecnie są to 3 ulubione oleje, które wykorzystuję do mycia twarzy w połączeniu z rękawicą do mycia ciała. 
 
rękawica do masażu for your beauty, joanna oleje świata, olej migdałowy, olej makadamia, venus nature,
 
Pierwszym z nich to olejek do twarzy i ciała z olejkiem migdałowym marki Joanna Cosmetics. Świetnie nawilża i rozpuszcza makijaż. Chroni przed czynnikami zewnętrznymi, wzmacnia płaszcz hydro-lipidowy skóry. Działa przeciwzmarszczkowo i przeciwstarzeniowo. Przepięknie pachnie!  Gdy się skończył i zanim dotarł do mnie zamówiony zapas, musiałam znaleść jakiś zamiennik. Tak trafiłam na olejek z orzechów makadamia Venus. W serii Venus Nature,  znajdziecie świetne produkty do pielęgnacji ciała i twarzy, dostępne w Rossmanie. To naprawdę bardzo fajne kosmetyki i warto się nimi zainteresować. Olejek m.in. mocno ujędrnia i uelastycznia skórę, odżywia- szczególnie suchą i łuszczącą się skórę, regeneruje i nawilża. Olej kokosowy nierafinowany (pachnący!), tłoczony na zimno Organic Koko King zamyka te trio. Najgęściejszy i tłusty. Mocno nawilża, odżywia i regeneruje. Łagodzi podrażnienia. 

 

Wszystkie olejki rewelacyjnie oczyszczają skórę i zmywają makijaż. Zawsze łączę je z wodą i nakładam już na zwilżoną skórę twarzy, a w połączeniu z rękawicą do masażu For Your Beauty mam również peeling. Pocieranie jest delikatne więc nie podrażnia skóry a wręcz przeciwnie, pozostawia ją miękką, delikatną i oczyszczoną, bez uczucia ściągnięcia. Gdy myję twarz olejem kokosowym po kilku minutach przecieram twarz płynem micelarnym (Ziaja oliwkowy) miękkimi wacikami (łagodniejsze od płatków kosmetycznych), aby zebrać nadmiar oleju ponieważ on jest najcięższy ze wszystkich. W moim przypadku jak do tej pory żadne żele, pianki ani mydła się nie sprawdziły, gdyż mocno działały na skórę, ale będę szukać dalej. Podobnie jest z olejkami które w połączeniu z wodą robią się mleczne, próbowałam kilku takich a po nich moje policzki były suche jak wiór. Wszystkie mocno myjące kosmetyki całkowicie odpadają. Wielokrotnie czytałam, że olejów nie powinno używać się przy skórze interaktywnej, gdyż jeszcze bardziej ją uwrażliwiają, ale u mnie jest zupełnie inaczej. Gdy miałam chwilowy przestój w myciu twarzy olejkami, od razu po kilku dniach odczułam ich brak. Skóra stała się sucha, wiotka i szorstka w dotyku. 

Każda skóra jest inna i każda czegoś innego potrzebuje. Ja swoją nadal poznaję i próbuję się z nią zaprzyjaźnić. Czasami mam wrażenie, że już znalazłam złoty środek aby moja skóra była piękna lecz po pewnym czasie mam jednak wrażenie, że znów coś się zmieniło. Ogromny wpływ na kondycję naszej cery i skóry ma przede wszystkim dieta. Teraz o tym doskonale się przekonałam! Ale o tym opisze Wam w oddzielnym wpisie gdyż mam co nie co do opowiedzenia…