Zakupy Rossmanowe poczynione i przedstawiam koleją 5 tkę, którą warto przetestować.  Może coś Was zaintereseje…

 

1. Lirene Be Glam, baza rozświetlająca pod makijaż. Mam bzika na punkcie kosmetyków dzięki którym twarz wygląda na wypoczętą i naturalnie rozświetloną, dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok tej właśnie bazy. Nałożona na twarz pod podkład świetnie ją rozświetla i rozjaśnia. Skóra jest promienna bez efektu przetłuszczonej skóry oczywiście. Posiada drobinki, ale tak minimalne i subtelne, że można je dostrzeć głównie w świetle słonecznym. Skóra po nałożeniu bazy jest delikatna i wygłądzona, produkt szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej wastwy a podkład bardzo ładnie z nią współpracuje. [29,99]

2. Eveline Cosmetics, Magic Skinupiększający krem nawilżający na zaczerwienienia. To kosmetyk 8 w 1 do których zawsze podchodziłam z rewerwą, ponieważ jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego, ale nie w tym przypadku! Krem jest rewelacyjny! Nawilża, redukuje zaczerwienienia, skóra po nim jest miekka i pięknie ujednolicona, ponieważ micropigmenty pękają i wydobywa się z nich kolor. Producent poleca go jako bazę pod makijaż, ale ja stosuję go samodzielnie ponieważ on działa jak podkład, a kolor dodatkowo ciemniejsze i rozjaśniam określone partie twarzy korektorem. Może dla mocno opalonych cer sprawdzi się jako baza. Najwięszym zaskoczeniem była dla mnie jego trwałość. Miałam ten krem cały dzień i pod wieczór tylko delikatnie się błyszczał na czole, poza tym był nienaruszony. Nie zważył się ani nie zebrał w porach, bez pudrowania! Jestem w szoku, ponieważ większość podkładów waży się albo brzydko wygląda na mojej dość problematycznej skórze. Magic Skin będzie moim hust have na lato, oj tak! [19,99]


3. Pozostając przy marce Eveline Cosmetics chcę wspomnieć o świetnych cieniach do powiek w kremie Metallic Cream Eyeshadow. Moje odcienie to: 03 szampański z domieszką srebra oraz 04 odcień metalicznego różu. Bardzo lubię takie kremowe kosmetyki, ponieważ  pracuje się z nimi łatwo, szybko i przyjemnie. Idealne na wiosnę i lato, aby wyglądać dobrze i naturalnie. Można stosować je solo lub jako bazę pod makijaż oka, ponieważ przedłużają trwałość makijażu i zabezpieczają cienie przed zbieraniem się w załamaniu. Poza tym cudnie wyglądają na nich pigmenty i cienie foliowe. Należy pamiętać, aby nakładać je na jeszcze nie zaschnięty cień. [15,99]


4. Kolejny bezproblemowy kosmetyk w kremie to Metallizer AA Wings of Color który może być stosowany jako cień do powiek, pomadka do ust lub do rozświetlenia ciała. Mój kolor to 82 Sienna, mieszanka brudnego różu, brązu oraz miedzi- piękny kolor! Świetnie się rozciera, zasycha na mur beton więc świetna baza pod pozostałe cienie w makijażu oka. W przeciwieństwie do tych z Eveline nie posiada aplikatora jak błyszczyk a wąski dozownik, który ‚daje’ nam tyle produktu ile potrzebujemy. [22,99]


5. Na koniec pozostawiłam konturówki Wibo, które zawsze kupuję jak tylko odwiedzam drogerię Rossmann, nigdy ich za wiele. Tym razem dorwałam dwa kolory nude: Nude Lips nr 2 [7,99] oraz Lip Define Pencil nr. 4 [9,99]. Lubię je za ładne kolory i łatwe malowanie ust, nie za miękkie, nie za twarde, idealne jak za taką cenę. Polecam!

Rossmann -55%. Co warto kupić. 

Może coś wpadło Wam w oko i chętnie przetestujecie któryś z kosmetyków. Koniecznie dajcie znać w komentarzach. Pozostały jeszcze 4 dni promocji.